Nagły wzrost kursu jena wywołuje spekulacje o interwencji, jednak dane Banku Japonii sugerują, że w środę nie podjęto żadnych działań!
Kurs jena nagle się zmienił w środę, na rynku pojawiły się plotki o ponownej interwencji japońskich władz, jednak dane z kont Bank of Japan wskazują, że za wzrostem nie stała oficjalna interwencja.
Według analizy Bloomberg, różnica między prognozą konta Bank of Japan opublikowaną w czwartek a szacunkami brokerów walutowych jest zbyt mała, by uzasadnić przypuszczenia o “masowym skupie jena”. Jednocześnie minister finansów Satsuki Katayama w czwartek wieczorem ponownie zapewniła, że władze utrzymują wysoki poziom czujności i będą nadal zapobiegać dalszemu osłabianiu jena. Rosnące oczekiwania rynku wobec podwyżki stóp przez Bank of Japan we wrześniu stały się głównym motorem ostatnich wahań walutowych.
Osoby zaznajomione ze sprawą przekazały Bloomberg, że Bank of Japan faktycznie skłania się ku podwyżce stóp o 25 punktów bazowych na wrześniowym spotkaniu i zamierza zachować elastyczność względem przyszłego tempa podwyżek. Amerykański sekretarz skarbu Bessent ostatnio wielokrotnie sugerował, że Bank of Japan powinien podnieść stopy, co wzmocniło oczekiwania rynku wobec zaostrzenia polityki pieniężnej.
Dane z konta banku centralnego: skala interwencji nie odpowiada
Dane z kont Bank of Japan są ważnym wskaźnikiem pomocnym przy ocenie, czy doszło do interwencji.
Analiza Bloomberg pokazuje, że Bank of Japan przewiduje, że bieżące konto zmniejszy się ze względów fiskalnych o 410 miliardów jenów, podczas gdy Central Tanshi, Ueda Yagi Tanshi oraz Tokyo Tanshi Research — trzy brokerzy walutowi — szacują średni spadek na około 700 miliardów jenów. Różnica pomiędzy tymi wartościami jest dużo mniejsza niż 729 miliardów jenów, czyli najmniejsza kwota interwencji od 2022 roku.
Yuichiro Takai, analityk Totan Research, stwierdził: “Na podstawie tych danych można rozsądnie ocenić, że tym razem interwencja nie miała miejsca.”
Wahania kursów: efekt przebudowy portfeli przez traderów
W środę kurs USD/JPY spadł chwilowo o ponad 1 jena, co szybko wywołało spekulacje o możliwym powrocie japońskich władz na rynek. Jednak doświadczenie pokazuje, że rzadko kiedy wahania przekraczające 2 jeny wiążą się z obawą o interwencję, a nie z rzeczywistymi działaniami władz.
W czwartek kurs USD/JPY dalej gwałtownie spadał, zbliżając się do poziomu 156.

Ta zmienność kursowa odzwierciedla głównie dostosowania pozycji przez traderów w związku z oczekiwaniami na podwyżkę stóp przez Bank of Japan. Komentarze przedstawicieli władz monetarnych z Japonii i USA wzmacniają przekonanie rynku o wrześniowej podwyżce i wywołują spekulacje o szybszym tempie zaostrzenia polityki, a nawet “znacznych podwyżkach”.
Minister finansów ponownie potwierdza stanowisko w sprawie interwencji
Mimo że w tym tygodniu nie widać oznak interwencji, japońscy urzędnicy ds. walutowych wyraźnie wysyłają zdecydowane sygnały.
Katayama po powrocie z posiedzenia ministrów finansów G20 powiedziała: “Od czasu skoordynowanej interwencji cały czas utrzymujemy ten sam poziom pilności — i ta postawa nie zmieniła się do dziś. Podkreślam, że jest to również stanowisko premiera.”
Dodała także, że Bessent podczas rozmowy nie stawiał Japonii żadnych jednoznacznych żądań — niezależnie, czy chodziło o działanie, czy powstrzymanie się od niego.
Poprzednia interwencja była rekordowa
Dla przypomnienia: Japonia około miesiąc temu zakończyła największą dotąd interwencję rynkową, wydając 15,4 biliona jenów (około 98,5 miliarda dolarów), a Stany Zjednoczone po raz pierwszy od 28 lat wsparły jena wspólnymi działaniami. Władze zazwyczaj starają się, aby podczas pierwszej interwencji kurs przesunął się o ok. 5 jenów, potem następuje kilka mniejszych interwencji wspomagających.
Środowa zmiana kursowa poniżej 1 jena to zupełnie inny scenariusz niż wyżej opisany sposób interwencji. Również dane z kont banku centralnego potwierdzają, że obecne wzburzenie rynku pochodzi ze strony traderów, a nie z działań władz w Tokio.

Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
"Jestem teraz graczem, jeśli chcesz się zakładać, śmiało" – Besant ostrzega rynek, aby nie grał przeciwko niemu i nie szortował jena.
Besent powiedział: "Kiedy interweniujemy w sprawie jena, doskonale wiem, co Japończycy, Bank Japonii oraz decydenci zamierzają zrobić." W połączeniu z fundamentami, które przewidują podwyżkę stóp procentowych przez Bank Japonii o 25 punktów bazowych w tym miesiącu, krótkoterminowe pozycje będą jednocześnie pod presją zarówno interwencji politycznej, jak i zwrotu w polityce stóp procentowych. Analiza wskazuje, że stanowcza wypowiedź Besenta to zarówno presja psychologiczna, jak i sugestia, że kolejny ruch jest już przygotowywany.
Wzrost na koreańskim rynku akcji przekroczył 1%.
Akcje amerykańskie zamknęły się wzrostem, BNC wzrosło o 50,43%.
Chime (CHYM.US) wydaje 590 milionów dolarów na przejęcie Stride Bank, aby uzyskać licencję bankową i tym samym przekształcić się z fintechowego "challengera" w licencjonowany bank.
Chime Financial Inc. (CHYM.US) zawarło umowę na zakup swojego długoletniego partnera Stride Bank za 590 milionów dolarów w gotówce. Ten ruch oznacza kluczowy krok w integracji operacyjnej tej firmy fintech.

