Chińskie "dobrowolne ograniczenie" eksportu samochodów? Strona chińska stanowczo się sprzeciwia, działania UE poważnie naruszają zasady Światowej Organizacji Handlu.
Unia Europejska rozważa ostatnio szereg środków ograniczających handel z Chinami, rozszerzając je z samochodów elektrycznych na hybrydowe, stal oraz produkty pochodne, co wywołało obawy dotyczące relacji gospodarczych i współpracy w łańcuchach dostaw między Chinami a UE.
Według Reuters, UE 18 czerwca ogłosiła, że nałoży kontyngenty importowe oraz minimalne ceny na stal elektrotechniczną i jej produkty pochodne, aby chronić europejski rynek przed tanim importem, głównie z Azji. Financial Times poinformował 17 czerwca, że UE zwróciła się także do Chin o „dobrowolne ograniczenie” eksportu samochodów hybrydowych, starając się uzyskać zobowiązanie, by udział sprzedawanych w UE chińskich hybryd nie przekroczył około 15%, podczas gdy obecnie stanowi to już ponad jedną trzecią.
W odpowiedzi na działania UE, 18 czerwca rzecznik Ministerstwa Handlu Chin stwierdził, że tzw. dobrowolne ograniczenie eksportu poważnie narusza zasady WTO, łamie reguły gospodarki rynkowej i zasadę uczciwej konkurencji. Chiny stanowczo się temu sprzeciwiają. Rzecznik podkreślił, że każde rozwiązanie pomiędzy Chinami a UE musi zapewniać równowagę interesów, być zgodne z przepisami WTO oraz odpowiednimi krajowymi przepisami, a także uwzględniać interesy obu stron.
W przeciwieństwie do zaostrzenia restrykcji przez UE, Wielka Brytania nie nałożyła jak dotąd dodatkowych ceł antysubsydyjnych na wyprodukowane w Chinach samochody elektryczne.
Według The Daily Telegraph z 17 czerwca, brytyjski minister ds. biznesu i handlu Jonathan Reynolds stwierdził niedawno, że Wielka Brytania nie może po prostu chronić krajowego przemysłu motoryzacyjnego przez wprowadzenie ceł na chińskie samochody elektryczne, ponieważ taki krok mógłby wywołać chińskie działania odwetowe i zaszkodzić brytyjskiemu eksportowi do Chin. Reynolds zaznaczył, że rozważając ewentualne nowe bariery handlowe, Wielka Brytania musi w pierwszej kolejności brać pod uwagę własny interes.
Warto zwrócić uwagę, że w momencie, gdy UE przygotowuje się do podjęcia tych działań, minister handlu Chin Wang Wentao 17 czerwca przeprowadził wideorozmowę z komisarzem Komisji Europejskiej ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego Marošem Šefčovičem na temat kwestii gospodarczych i handlowych Chin i UE. Podejście Unii Europejskiej polegające na równoczesnym prowadzeniu negocjacji i zaostrzaniu ograniczeń budzi wątpliwości co do jej szczerości w rozwiązywaniu sporów gospodarczych z Chinami.
Jian Junbo, dyrektor Centrum Badań nad Relacjami UE na Uniwersytecie Fudan, powiedział 19 czerwca dziennikarzowi Global Times, że przemysł europejski stoi w obliczu strukturalnych problemów, takich jak wysokie koszty energii, powolna transformacja oraz niewystarczająca innowacyjność—protekcjonizm handlowy może chwilowo złagodzić presję na część gałęzi przemysłu, ale nie rozwiąże głębszych kłopotów.
Chiny są istotnym ogniwem wielu łańcuchów produkcyjnych UE, a jeśli europejskie przedsiębiorstwa nie będą mogły nadal pozyskiwać konkurencyjnych kosztowo chińskich surowców, półproduktów i komponentów, mogą zostać zmuszone do szukania droższych zamienników, co podniesie koszty produkcji, a w konsekwencji zaszkodzi wzajemnemu handlowi, interesom konsumentów i konkurencyjności firm europejskich.
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać
Vitalik: Nie zrezygnuje z prywatności, wręcz przeciwnie — jeszcze ją wzmocni.
B Riley podnosi cenę docelową e.l.f. Beauty do 115 dolarów
