Esej: Czy rynek ma rację?
Cześć wszystkim, jestem You Dou.
Czy obecny wzrost ryku już dowodzi, że ryzyko, którego się obawiałem, zniknęło?
Moja odpowiedź brzmi: obecnie jeszcze nie.
Rynek ma wystarczające powody do wzrostu
Ale moje obawy nigdy nie dotyczyły wyłącznie fundamentalnych aspektów AI
Podniosłem poziom obrony nie dlatego, że uważam, iż narracja AI się skończyła, ani nie dlatego, że wierzę, iż zaraz nastąpi załamanie zysków spółek technologicznych.
Martwię się o zupełnie inny wątek:
Czy wycena rynku może nagle wymknąć się spod kontroli, gdy cząstkowe wyniki firm pozostają mocne?
Czy interwencje oznaczają, że ryzyko zostało wyeliminowane?
USA i Japonia podjęły wspólną akcję wspierającą jena, a Korea także w podobnym czasie podjęła działania stabilizujące won. Rynek interpretuje to jako początek koordynacji kilku głównych gospodarek w celu stabilizacji kursów walut i rynków kapitałowych.
Pozytywnie świadczy to o tym, że decydenci polityczni już dostrzegli ryzyko i są gotowi powstrzymać powstawanie większych reakcji łańcuchowych między kursami, obligacjami i rynkiem akcji.
Ale w mojej głowie pojawia się inne pytanie:
Dlaczego rynek osiągnął poziom, wymagający już koordynowanych interwencji politycznych?
Interwencje mogą zmienić tempo krótkoterminowych ruchów cen, mogą sprawić, że traderzy nie będą chcieli konfrontować się z polityką, ale historyczne doświadczenie pokazuje, że pojedyncza akcja rzadko odwraca długoterminowy trend.
O tym, jak zachowa się kurs i obligacje, decyduje wciąż różnica stóp, polityka monetarna, napięcia fiskalne i przepływy kapitału.
Dlatego ta interwencja zasługuje na uwagę, ale nie będę jej interpretował jako ostateczne rozwiązanie problemu.
Może być pokazem możliwości politycznych, może też oznaczać, że ryzyko osiągnęło poziom, który wymaga ingerencji. Które to z nich, jest na razie zbyt wcześnie, by wyrokować.
Czy rynek ma rację?
Oczywiście, rynek może mieć rację.
Zyski z AI są wciąż silne, spadek cen ropy łagodzi presję inflacyjną, decydenci chcą powstrzymać chaos walutowy, a rentowność na długim końcu może być już blisko szczytu.
Jeśli w ciągu najbliższych dwóch tygodni rentowność amerykańskich obligacji będzie nadal spadać, dolar i jen ustabilizują się, rynek kredytowy nie ulegnie pogorszeniu, a wewnętrzne sygnały ryzyka modelu zaczną się poprawiać, wtedy zrewiduję własne osądy i przyznam, że zbyt wcześnie ręcznie podniosłem poziom obrony.
Wówczas zniosę manualną interwencję i ponownie oddam handel modelowi.
Jednodniowy wzrost świadczy jedynie o szybkim powrocie apetytu na ryzyko, ale nie dowodzi, że podaż długoterminowych obligacji, naciski fiskalne, premia terminowa i zaburzenia kursowe zostały całkowicie rozwiązane.
Nie zamierzam zanegować całej logiki ryzyka, która została wcześniej zbudowana, tylko dlatego, że pojawiła się jedna świeca wzrostowa.
Podobnie, nie zamierzam, przez to że przeszedłem do defensywy, szukać na siłę dowodów na to, że rynek musi spaść.
Gdy zaczynasz tak działać, już nie obserwujesz rynku, lecz bronisz własnej pozycji.
Gotów jestem zapłacić składkę ubezpieczeniową
Patrząc wstecz na tę operację, kierunek jest jasny: zwrot ku obronie.
Jeśli rynek będzie dalej rósł, model zarobi mniej.
Taki koszt utraconych możliwości oczywiście jest nieprzyjemny, zwłaszcza gdy poprzednie pozycje potem rosną, emocje trudno opanować.
Ale jeśli rynek obligacji rzeczywiście doświadczy szoku płynności, ceny mogą nie dać czasu na spokojne przemyślenie.
Najmniej chcę znaleźć się w sytuacji, gdy rynek już gwałtownie cofa się, a ja wtedy dopiero zaczynam myśleć o stop-lossach, podczas gdy wahanie doprowadza mnie już do kolejnej ceny stop-loss.
Dlatego tym razem postanowiłem z wyprzedzeniem ograniczyć ryzyko.
To nie znaczy, że jestem mądrzejszy od rynku, ani nie znaczy, że jestem pewny nadejścia kryzysu.
To oznacza tylko, że przy obecnych sygnałach modelu i otoczeniu makro, wolę zarobić mniej niż ponosić trudny do oszacowania ryzyko ogona.
Piszę ten tekst jako zapis transakcji
Zastrzeżenie: Treść tego artykułu odzwierciedla wyłącznie opinię autora i nie reprezentuje platformy w żadnym charakterze. Niniejszy artykuł nie ma służyć jako punkt odniesienia przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Może Ci się również spodobać

Kwestionowany jako "rzecznik bańki AI", czy Ellison będzie w stanie odpowiedzieć Wall Street w tym tygodniu wynikami finansowymi Oracle (ORCL.US)?
Oracle opublikuje w tym tygodniu raport finansowy za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027, zamykając w ten sposób najbardziej burzliwy okres dwunastu miesięcy w swojej 49-letniej historii.


